Blog

“Rewers “Obóz krajowy Pathfinder i Adventurer 2016

17 sierpnia 2016 • przez • w Informacje - Sprawozdania

W tym roku ogólnopolski obóz ZHA miał miejsce w Zarzęcinie nad Zalewem Sulejowskim. 150 harcerzy i zuchów pojawiło się tam w niedzielę 3 lipca, by przez tydzień posmakować obozowego życia. Nie zabrakło również zuchów z drużyny wrocławskiej. Jak na zuchów i harcerzy przystało, spaliśmy w namiotach, jedliśmy w menażkach, myliśmy się w zimnej wodzie, a wieczory spędzaliśmy przy ognisku, zasypiając przy pląsach i gawędzie. Tematem wiodącym obozu były przypowieści Jezusa i każdego dnia mieliśmy zajęcia nawiązujące do nich: jako siewcy wysiewaliśmy nasionka i pielęgnowaliśmy je, by pod koniec obozu cieszyć się owocami pracy, udzielaliśmy pierwszej pomocy okaleczonemu wędrowcy, szukaliśmy pasterza i zagubionej owieczki, jak syn marnotrawny roztrwoniliśmy wszystkie otrzymane pieniądze, a następnie musieliśmy ciężko pracować, by otrzymać posiłek, przygotowaliśmy szaty weselne i lampy, by wziąć udział w uczcie weselnej, przeżywaliśmy rozterki robotników, którzy otrzymali taką samą zapłatę, choć wykonana praca była niewspółmierna. Ciocia Ania Sobaszek zadbała o oprawę artystyczną, natomiast wujek Mariusz Kubień, jako wędrowiec, poprzez przypowieści wprowadzał nas w zagadnienia miłości naszego Ojca Niebieskiego i Jego planu zbawienia przeznaczonego dla nas. Kadra obozowa zatroszczyła się o organizację atrakcyjnych zajęć dodatkowych, ukierunkowanych na sprawności: Modlitwa, Łucznictwo, Canoe, Pływak I i II oraz Odkrywca – każdy znalazł coś dla siebie i wyjechał z obozu z dodatkowymi naszywkami na szarfie. Nie zabrakło wypraw nad jezioro i do lasu, a także do parku linowego zbudowanego przez harcerzy. Uczestniczyliśmy również w otrzęsinach i nawet najmłodsi uczestnicy obozu radośnie i z pełnym zaangażowaniem pokonywali tor przeszkód przygotowany przez stałych bywalców obozów. Niesamowite chwile przeżyliśmy również podczas wieczornego przyrzeczenia zuchów i harcerzy, które odbyło się na plaży przy świetle rozpalonego na wodzie ogniska. Te wszystkie niezapomniane chwile zawdzięczamy organizatorom – nad całym obozem zuchowym opiekę sprawowała ciocia Ola Kulinicz wraz z wujkiem Sławkiem Gorączkowskim, którzy posiłkowali się przy tym doborowym gronem zastępowych. Dzięki nim w naszym obozie panował harcerski porządek i dyscyplina, a przy tym bardzo przyjazna i ciepła atmosfera. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku spotkamy się na obozie w jeszcze większym gronie, by przeżywać zuchowe przygody z Panem Bogiem i ze sobą nawzajem.

Czuwaj Marana Tha!
– Adventurer Wrocław

0 Comments